Forum dla fanów i antyfanów Sagi o Ludziach Lodu
Masz coś do powiedzenia na ten temat? Wyraź to tu!
FAQ
Szukaj
Użytkownicy
Grupy
Galerie
Rejestracja
Profil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
Zaloguj
Forum Forum dla fanów i antyfanów Sagi o Ludziach Lodu Strona Główna
->
Ulubieni bohaterowie
Napisz odpowiedź
Użytkownik
Temat
Treść wiadomości
Emotikony
Więcej Ikon
Kolor:
Domyślny
Ciemnoczerwony
Czerwony
Pomarańćzowy
Brązowy
Żółty
Zielony
Oliwkowy
Błękitny
Niebieski
Ciemnoniebieski
Purpurowy
Fioletowy
Biały
Czarny
Rozmiar:
Minimalny
Mały
Normalny
Duży
Ogromny
Zamknij Tagi
Opcje
HTML:
TAK
BBCode
:
TAK
Uśmieszki:
TAK
Wyłącz HTML w tym poście
Wyłącz BBCode w tym poście
Wyłącz Uśmieszki w tym poście
Kod potwierdzający: *
Wszystkie czasy w strefie GMT + 3 Godziny
Skocz do:
Wybierz forum
O książkach
----------------
Margit Sandemo
Saga o Ludziach Lodu
Moja Saga o Ludziach Lodu
Bohaterowie
Ulubieni bohaterowie
Postaci, których nie lubie
Hyde Park
----------------
Luźne dyskusje...
Kto to? Co to?
Inne książki M. Sandemo
Magia....
Co jeszcze czytamy?
Ludzia Lodu a ja
To My!!!
Sprawy administracyjne
----------------
Zmiany
Ogłoszenia!
Przegląd tematu
Autor
Wiadomość
Sol Villemo av Isfolket
Wysłany: Nie 19:18, 23 Mar 2008
Temat postu:
Sol - cudowna, fascynująca. A dlatego właśnie nie czytam innych ksiażek Maargit, by się nie rozczarować
Sol to jest ktos, kto zmienil moje podejscie do życia. Ja tez szukam sobie wręcz demona na mężczyznę
świetna postać, płakałam, gdy umarła...
w ogóle, istota ze wszech miar oryginalna. Chciałabym byc taka jak ona, nawet za cenę braku spełnienia w miłości.. chociaż..
Vill
Wysłany: Wto 16:41, 19 Cze 2007
Temat postu:
Świetna, ale nie wiem, czy lepsza od Villemo...
Cecylia
Wysłany: Pon 21:15, 14 Maj 2007
Temat postu:
ale ona w sumie nie "wydobrzała". Nie o to mi chodziło. Nadal miała jakiś tam pociąg do czarnej magii, itp. ale nie było w niej tego pociągu do szatana ;P Bo na przykład ja z SoLL głównie pamiętam to, że zawsze podobali jej się mężczyźni 'demoniczni', nie wiem czy wiecie o co mi chodzi. A w SoKŚ tego nie było !! Tam Margit ciągle pisała o tym, że Sol chciałaby znaleźć w końcu miłość, prawdziwą... bo w jej krótkim życiu nie było jej to dane... ale Sol mi nie pasowała do delikatnej dziewuszki szukającej w końcu miłości i przyzwoitego faceta...
Nie mówię, że było to jakieś straszne i nie do przyjęcia, jednak wolałam zdecydowanie Sol W SoLL !!
Silje
Wysłany: Pon 18:15, 14 Maj 2007
Temat postu:
Łe szkoda, że tak "wydobrzała"
Ona nie była zła ale miała w sobie cos takiego demonicznego i własnie to w niej chyba najbardziej lubie:P A jak była mała to tez nieźle odwalała... hehe
Cecylia
Wysłany: Nie 15:54, 13 Maj 2007
Temat postu:
ale w sumie w SoC w SoKŚ mogłaby się już nie pojawiać. Margit mogła dać jej już spokój. Nie popsuła co prawda całkowicie tej postaci, ale Sol ukazana była jakaś taka inna, chociaż nie potrafię powiedzieć na czym ta inność polegała. Nadal miała poczucie humor (Sol bez poczucia humoru? Straszne!), nadal była szalona, z Indrą tworzyły świetny duet, ale... to nie była ta sam Sol. Szatana, którego pragnęła w SoLL zamieniła w SoKŚ na dobrego i uprzejmego Kira. W SoLL była taka bardziej magiczna i jej pociąg do złego, zakazanego, szatana, czarnej magii, itp. był bardzo widoczny, a w SoKŚ nie bardzo. I tak ją kochałam, ale... no właśnie 'ale'. W SoLL nie było tego 'ale' xD
Zrozumieliście coś z tego?
Silje
Wysłany: Śro 0:55, 07 Mar 2007
Temat postu:
Cecylia napisał:
Pojawia się wiele razy, jest w jakimś stopniu obecna do samego końca sagi.
I to mi się bardzo podoba, bo Sol jest naprawdę wartościowa postacią. Wnosi ze sobą wiele smiesznych sytuacji, zawsze coś przygada nawet w dramatycznych momentach
Jest świetna, a przy tym mądra... a jaka z niej czarownica!!! no same zalety normalnie:P
angelina
Wysłany: Pon 23:12, 05 Mar 2007
Temat postu:
Cecylia napisał:
Może się mieszać... i miesza się.
Gdyby nie Sol, Villemo nie mogłaby się popisac przed komendantem Jak-Mu-Tam i nadwornym medykiem, kiedy wracali po starciu z Ludźmi z Bagnisk, w 14 tomie
może i jej "rozświetnole kulki" uciekły, ale sam fakt że istniały - to już było coś
a i dwojgu niedowiarkom opadły szczęki
Cecylia
Wysłany: Śro 19:38, 28 Lut 2007
Temat postu:
Może się mieszać... i miesza się. Pojawia się wiele razy, jest w jakimś stopniu obecna do samego końca sagi. (Potem pojawia się także w SoC i SoKŚ).
Sol jest jedyna, niepowtarzalna, szalona, nieprzewidywalna, inteligentna, zabawna i ciekawa świata. Ma w sobie wszystko, czego mogę wymagać od bohaterki książki. Nie da się o niej powiedzieć, że jest nudna czy nieciekawa (jak Gunilla na przykład).
angelina
Wysłany: Sob 1:04, 24 Lut 2007
Temat postu:
I tak się jeszcze pojawi, nie ma co rozpaczac. Śmierc dodała jej tylko dramatyzmu, mimo że to takie oklepane - bohater, którego wszyscy (a przynajmniej większośc) uwielbiają, który staje się niemal bożkiem, umiera na końcu. Sol przynajmniej jest na uprzywilejowanej pozycji, może się wtrącac, kiedy jej się podoba i mieszac np. w życiu Villemo.
sol Angel
Wysłany: Sob 22:34, 10 Lut 2007
Temat postu:
zgadzam sie z Toba całkowicie,kestem w trakcie czytania LL ale jak dotad sol jest moja ulubiona postacia:),i bardzo zaluje ze umarla juz w 3 tomie
Mayah
Wysłany: Czw 14:44, 01 Lut 2007
Temat postu: Sol
Chyba najbardziej wyrazista postać kobieca wśród ludzi lodu.
Sol zasłużyła na własny temat tutaj
Chociaz tak wiele na jej temat zostało powiedziane, to jeszcze więcej można dodać.
fora.pl
- załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by
phpBB
© 2001, 2002 phpBB Group
Regulamin